W listopadzie 2024 r. BioNtech, firma znana z opracowania szczepionki na COVID19 (wspólnie z Pfizerem), przejął chińskiego Biotheusa dla jednej konkretnej cząsteczki. Cząsteczka ta, BNT327, to lek biologiczny – dwuspecyficzne przeciwciało celujące w PD-L1 i VEGF, dwa cele onkologiczne, na które mamy leki na rynku. BioNtech zapłacił na wstępie 800 mln USD i do 150 mln USD w kamieniach milowych za cząsteczkę w trzeciej fazie badań klinicznych z ogromnym potencjałem w leczeniu różnych nowotworów m.in. raka płuca.
Sześć miesięcy po tym przejęciu BioNTech sprzedał 50% praw do leku firmie Bristol-Myers Squibb za 1.5 miliarda USD oraz dodatkowe 2 miliardy USD w kamieniach milowych. Obie firmy wspólnie przeprowadzą szeroko zakrojony rozwój kliniczny u pacjentów obarczonych różnymi guzami litymi. Szacuje się, że pierwsze badania trzeciej fazy mogą objąć ok. 2000 pacjentów i kosztować ok. 400 mln USD, które po połowie wyłoży każda z firm. Dla porównania BMSowskie Opdivo było przebadane u ok. 35 tys. pacjentów, z czego większość była testowana już po zarejestrowaniu leku.
Już teraz pojawiają się głosy niezadowolenia, że BioNTech oddał znaczną część potencjalnego megablockbustera rynkowego, zamiast rozwijać go samodzielnie. Z pewnością nie obrali amerykańskiej drogi “wszystko albo nic”, ale kto, jeśli nie Ugur Sahin (CEO BioNTechu), zasługuje na kredyt zaufania? W końcu zbudował BioNtech od podstaw, a do tego w szalonym tempie rozwinął i skomercjalizował szczepionkę na COVID19.
Obecnie BMS wydaje się idealnym partnerem do dzielenia zysków, kosztów i ryzyka. BMS prowadził walkę z Merckiem, gdzie ich Odpivo musiało ustąpić Keytrudzie w kluczowych chorobach mimo, że to Opdivo było podane pacjentom wcześniej. BMS do dziś ponosi konsekwencje wolniejszego i zawężonego rozwoju klinicznego, gdyż Keytruda wygenerowała w 2024 r. 29 miliardów USD przychodów, w porównaniu do 9 miliardów USD dla Opdivo. Warto podkreślić, że nowy kandydat na lek, BNT327, będzie podawany między innymi pacjentom, u których zarówno Opdivo, jak i Keytruda już działają, co oznacza dostępność niezbędnego doświadczenia.
Analizując strategię, BioNtech sprzedał połowę praw do cząsteczki firmie, która oprócz kluczowej wiedzy, ma jeszcze niespełnione ambicje dokładnie w badanym obszarze. Do tego BioNtechowi zostanie prawdopodobnie 200-400 mln USD, po uwzględnieniu kosztów rozwoju klinicznego i kosztów nabycia Biotheusa. Czapki z głów, Panie Sahin!